Trochę kultury. Tylko trochę.

Prawie blog. Prawie krytyczny. Prawie o filmach.

Posts Tagged ‘Begginers

Magia kina. Debiutanci

leave a comment »

Dzisiaj krótko ale nadzwyczaj dosadnie.

Debiutanci Mike’a Millsa to moje największe tegoroczne zaskoczenie. Poszedłem na film o którym nie wiedziałem nawet jakiej jest produkcji. I oniemiałem. Trafiłem na jeden z najcieplejszych, najinteligentniejszych i najbardziej optymistycznych filmów jakie widziałem w tym roku; na produkcję, w której żal oderwać oczy na ułamek sekundy od ekranu, żeby nie stracić magii opowieści. „Debiutanci” to spowiednik, który przyjmuje wszystkie emocje widza: radość, wesołość, nadzieję, litość, rozpacz, przygnębienie; wchłania je – i, jak spowiednik, odpowiada: wszystko będzie dobrze. Pogódź się. Zaakceptuj. Cały mój wrodzony cynizm uleciał po około czterech minutach seansu (z czego spóźniłem się na pierwsze dwie), film owinął mnie wokół swojego palca, uczynił swoim wyznawcą i którąś komórką, czy być może którymś zwojem, skrycie myślałem, że byłoby całkiem niegłupio gdyby się tak w ogóle tego wieczoru nie skończył.

Jestem kompletnie bezkrytyczny. Rozbrojony. Świetnie dobrani aktorzy, fantastyczne postacie, kapitalna muzyka i historia, w której sarkazm przeplata się z nostalgią, kpina z optymistycznym ciepłem i puste (ale piękne) życie z piękną (ale pustą) śmiercią.

Nieważne: z żoną, z mężem, z przyjaciółmi, samotnie, z wycieczką czy z psem; „Debiutanci” to absolutny must see tego sezonu. I gdybym nie był tak mocno zakochany w kinie w ogóle – ten film na pewno sprawiłby, że pokochałbym je ponownie.

Na zachętę i przedsmak:

Written by wroobel

Lipiec 19, 2011 at 7:27 am